.Najbardziej boli strata kogoś, kto jest cały czas obecny, kto siedzi obok Ciebie..

2007-03-26 21:48:09


dziwny dzień, słodko gorzki.
niby fajny poniedziałek się kroił, bo jaki miał być, skoro wstałam o 5.00, pachnące tosty z samego rana, uśmiechy i radość, kiedy wszyscy wychodzimy w słońce o dziwnej 7.00?
bo jest słońce, jest zimno, bo pobiegamy, wyśmiejemy się;) przecież to jest taka głupia godzina i pusto jest i cicho, a my możemy na całe gardło wszystko przecież:)
i wracamy po pachy same uhahahaha i nagle wszystko prysk - i nie ma nic.
i są łzy. przyjaciela już nie ma.
mój Andrzej przyjaciel. taki fajny luzak, zdrowy okaz. a ja generalnie
panna drobna stopa i cicha dusza, chowaczek spierdalaczek, co czasem dostaje dużej gęby:)
i mam jeszcze taki jakiś gorszy dzień, z którym sobie właśnie radzę.


ogółem
.żyję
do widzenia.

(i jest, kurwa, jakaś cholerna trzecia minuta tego dnia, co się właśnie odpalił niedawno, a ja tkwię tutaj, bo oczywiście niekoniecznie spać. fak)

pzdr for Pluti ;*

skomentuj (1)